The Crush

Don't talk to me.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Tydzień później. 14.09.2012 godz. 19.00


Oczami Lily.

Wróciłyśmy do Londynu i właśnie jesteśmy w studiu jednego z najsławniejszych dziennikarzy. Alan Carr zaprosił nas do swojego programu "Chatty Man".
- Za chwilę wchodzimy na antenę! - krzyknął jeden z kamerzystów.
Zauważyłam, że Olivia nerwowo poprawia swój strój a Nicole stoi i patrzy na nią z dezaprobatą. Ja natomiast stałam i sms'owałam z moją kuzynką Elen. Przyszedł producent i zaczął nam wyjaśniać jak to wszystko będzie przebiegać.
- Dobra ustawcie się zaraz schodzicie do Alana.- Powiedział po czym ustawiłyśmy się i czekałyśmy aż Alan nas wywoła.
- A teraz przed wami piękne, młode, zdolne nic dodać nic ująć to po prostu dziewczyny z The Crush. Zapraszam!- krzyknął a my powoli zeszłyśmy. Alan po kolei przytulał każdą z nas a my machałyśmy do fanów.
- Alan, pamiętasz wczorajszą noc? - zapytałam
- Nigdy więcej, psychotropów. - odpowiedział a widownia się zaśmiała. - ale nie rozmawiajmy już o tym. Moja żona to ogląda.
- Zdradzasz nas? - spytała w żarcie Olivia.
- Wymieniłeś nas na lepszy towar?- zapytała Nicole kiedy usiadłyśmy na kanapie a publiczność znowu się zaśmiała.
- Dobra, koniec z żartami. - powiedział. - pomówmy teraz o waszej płycie. Słyszałem że ma powodzenie w szpitalach psychiatrycznych.
- Taak, szczególnie w tym, w którym ty się leczysz. Zaraz jak on się nazywa?- udawała zamyśloną Nicole.
- Przystanek pod zmutowaną gazelą. - dokończyłam.
- Może zmienimy temat bo zaraz wpadną faceci z białymi kaftanami.
- Ty cały czas zmieniasz temat - powiedziała śmiejąc się Olivia.
- Bo nie potrafię stać w miejscu.- powiedział udając że odgarnia grzywę, a my się zaśmiałyśmy.- Okey. Przekonałaś mnie, porozmawiajmy o twoim związku z Josh'em Devine.- powiedział Alan a cała widownie łącznie ze mną i Nicole zrobiła "uuu" - Tak, tak. To ten słynny perkusista zespołu One Direction. Ostatnio z nim rozmawiałem i był bardzo wystraszony. Olivia nie chce cie krytykować, ale na Boga co ty mu robisz?
- Słyszałam jak Josh ostatnio się skarżył że jej łóżko jest nie wygodne. - zaśmiałam się.
- Śpicie już razem?- zapytał się Alan. Liv chciała już odpowiedzieć lecz wtrąciła się jej Nicole.
- Tak. - powiedziała z dumnym uśmiechem.
- Oj, Alan. Nawet nie wiesz jaką furorę robią moje kamery które pozakładałam - dokończyłam śmiejąc się.
- Nicole, może porozmawiajmy o tobie i Niallu z 1D.- powiedziała a Alan poruszał śmiesznie brwiami.
- Tak, tak porozmawiajmy o tym.- powiedział jak terapeuta.
- My się tylko przyjaźnimy.- odpowiedziała speszona.
- Od kiedy to przyjaciele wymieniają się ubraniami.?- zapytał a na monitorze pojawiło się zdjęcie jej i Nialla jak skądś wychodzą.

Oczami Nicole
Zobaczyłam te zdjęcie i odpowiedziałam przerażona.
- Dżizys. Ty jesteś wszędzie.
- Jestem jak internet- szybki i niezawodny.
- Ta jasne a ja jestem Clover z Odlotowych Agentek piękna i odlotowa.- powiedziała Lily poprawiając włosy jak modelka.
- A tak wracając do tematu. Skąd wiesz, że to jego koszulka?- zapytałam.
- Wiem bo w niej chodziłem.
- O JEZU! BĘDĘ MUSIAŁA TERAZ CAŁY DZIEŃ SPĘDZIĆ W WANNIE WYPEŁNIONEJ PŁYNEM DEZYNFEKUJĄCYM.!- krzyknęłam jak opętana.
- Czyli przyznajesz, że to jego koszulka? Czy pokażecie coś więcej? Czy będą małe Horanki?
- Uwaga, poproszę o panów z białymi kaftanami. Prowadzący skretyniał. - powiedziała Lily dwuznacznie spoglądając na ludzi za kulisami. A ja spojrzałam na nią dziękującym wzrokiem.
Dalej wywiad był przeprowadzony na temat naszej płyty i o tym jak Alan świetnie się przy niej bawi ze swoim listonoszem. <dziwny człowiek>.
- A teraz nadszedł czas na punkt kulminacyjny. W każdym odcinku odbywam z moimi gośćmi pojedynek na taniec. Dziewczyny wy zaczynacie! - gdy muzyka wydobyła się z odlotowego magnetofonu Alana, który jak powiedziała Lily wygląda jak gejowski, ustawiłyśmy się na parkiecie i obmyślałyśmy co zatańczyć. Najpierw zaczęła tańczyć Moonwalk. Potem Lily, która zaprezentowała dancehall i w końcu ja zatańczyłam mój dubstep. A na koniec Alan zaczął tańczyć mieszanki stepu irlandzkiego z hip hopem. To wyglądało tak komicznie że nie mogłyśmy się przestać śmiać.
Wywiad się skończył o 20.30 po czym pojechałyśmy do domu. Przez całą drogę byłyśmy rozbawione przypominając sobie cały wywiad. Miejmy nadzieję że nie wszyscy oglądali tego, zwłaszcza że był na żywo. A najbardziej mam nadzieję że nie widział tego Niall o którym paplaliśmy przez połowę wywiadu. Gdy zaszłyśmy już do naszej willi, otworzyłyśmy drzwi, skierowałyśmy się w stronę salonu a tam czekali...

________________

I tak oto powstał rozdział 3. Przepraszamy że musieliście czekać tak długo ale teraz obiecujemy poprawę. ;> Pozdrawiamy i do następnegoo ;*;*;*
Tagi: Wywiadd.:D
21.04.2013 o godz. 19:28
Oczami Nicole.
Wstałam o 10.Poszłam do łazienki , wzięłam szybki prysznic po czym ubrałam się. Zrobiłam lekki makijaż i wyszłam na dół do restauracji hotelowej żeby zjeść śniadanie w samotności gdyż dziewczyny spały. Schodząc po schodach złapało mnie kilku fanów i poprosiło o autografy. Kiedy już zaszłam do restauracji nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. Ujrzałam mężczyznę siedzącego przy stole. Nie. Nie zaciekawił mnie on ale gazeta którą trzymał w dłoniach. Na pierwszej stronie było zdjęcie jak Olivia całuje się z Joshem a nad zdjęciem nagłówek "Czyżby nowa zdobycz Olivii z The Crush?" . Przecież ona jest z Kevinem! Podbiegłam do tego faceta
- Dzień dobry! Jak mija poranek? Czyta pan tą gazetę? Nie? To pan pozwoli że pożyczę.- powiedziałam jednym tchem i pobiegłam do naszego pokoju.
- Olivio Andrews! Chyba musimy porozmawiać! - krzyknełam wchodząc do pokoju.
- Nie drzyj japyyy!! - wydarła się skacowana Lily. - Pół tonu ciszej.
- Spójrz a sama się wkurwisz. - Powiedziałam wskazując nagłówek gazety.
- Hehe. Mmm widać że Olivia skacze z kwiatka na kwiatek. - zamruczała z uśmieszkiem. - I bardzo dobrze jeżeli zerwie z Kevinem. Z nim zawsze nudy były. W ogóle bawić się nie potrafił. Ale nie czekaj czekaj....OLIVIAAAA.!
- Boże co jest.? Pali się? - Spytała zaspana.
- To że zerwiesz z Kevinem to mogę przeboleć ale to że zaczniesz kręcić z tym drugim łosiem to się powieszę.
- Zamknij się!- krzyknęła na Lily Olivia.-Po pierwsze od dłuższego czasu nie układało mi się z Kev'em bo mnie zdradzał, a po drugie jeśli ja jestem szczęśliwa to w powinnyście mnie w tym wspierać.-krzyknęła- Ale jednak się myliłam.-powiedziała ze łzami w oczach i pobiegła do łazienki zatrzaskując za sobą drzwi.
`Wow , nigdy nie widziałam Olivi w takim stanie- pomyślałam sobie.

Oczami Lily.
Godzina 16:00.
Jesteśmy już z naszymi stylistkami , które szukają nam ubrania na galę VMA. Liv w ogóle się do nas nie odzywa od samego rana, co mnie trochę przytłacza.
- Dobra Nicole załóż ten zestaw.- jak kazała Diana tak zrobiła. Poszła się przebrać za parawan a pomiędzy mną a Liv trwała zabójcza cisza.
- Jaką piosenkę śpiewacie dzisiaj na gali.? - spytała Diana.
- Va Va Voom - odpowiedziałyśmy razem. Spojrzałam na Liv lecz ta odwróciła wzrok.
- Którą ja mam założyć.? - spytała Diany.
- Ta , będzie ci pasować.- powiedziała do niej z uśmiechem Diana.
- Dzięki.
- A ty moja feministko załóż . - wskazała mi sukienkę.
Później przyszedł Filip nasz fryzjer i nas uczesał.
Chciałam porozmawiać z Olivią lecz cały czas ktoś nam przerywał. Albo to stylistka albo makijażystka albo nawet fryzjer.
- Dobra dziewczyny zaraz będzie limuzyna która zabierze nas na galę. - powiedział Daniel.
- Spotkamy się na gali - krzyknęła Liv wychodząc.
- Eee zaraz zaraz a ty gdzie.? - spytał.
- Jadę z chłopakiem. Nie potrzebny mi transport - wyszła.
- Z nami też spotkacie się na gali.- powiedziały stylistki i wyszły z resztą "ekipy".


Pół godziny później.

Czekamy na Olivię przy czerwonym dywanie.
- Kurde no gdzie ona jest?- denerwowała się Nicole.
- Spoko może zaraz przyjdzie.- powiedziałam choć sama się denerwowałam.
- Boże dziewczyny! Całe szczęście się nie spóźniłam.- powiedziała zdyszana Liv.- Mam nadzieje że nie wyglądam jak prosiak, jestem czerwona?
- Nie wyglądasz ślicznie.- powiedziała Nicole.
- To ty się do nas odzywasz?- spytałam zdziwiona.
- Wiecie co.? Josh mi wiele wyjaśnił. Nie warto się kłócić ponieważ potem możemy tego żałować a gdzie ja później znajdę sobie takie wariatki jak wy. - po tych słowach zaczęłam się szczerzyć jak głupi do sera.
- Jednak dobry chłopak jest z Dziosia. - powiedziałam i się przytuliłyśmy a paparazzi zrobiło nam akurat zdjęcia. Wkroczyłyśmy na czerwony plac i zaczęłyśmy strzelać pozy do zdj. Zauważyłam że tuż za nami pozuje całe 1D. Gdy skończyłyśmy pozować poszłyśmy usiąść. W tym roku galę prowadził Will Smith . Wszystko spoko rozglądam się po sali a tu nagle JEDNOROŻCE. JEBANE JEDNOROŻCE. 1D.
- Hej dziewczyny. Wygląda na to że siedzimy koło was. - powiedział Dziosiu siadając za Olivią bo niestety perkusiści i gitarzyści i cała reszta siedzi za zespołem. Wstałam z siedzenia odwróciłam się w stronę wszystkich i chrząknęłam po czym wszyscy spojrzeli na mnie. Zauważyłam duszącą się ze śmiechu Nicole ale to szczegół.
- Chciałabym Josh bardzo cię przeprosić - zaczęłam zażenowana. Nigdy wcześniej nikogo nie przepraszałam ale w związku z Olivią mogę zrobić wyjątek. - nie zachowałam się odpowiednio.
Nicole wybuchła śmiechem a zaraz po niej Niall i Liam.
- Śmieszy was coś kurwa.? - spytałam a oni ucichli.
- Nie masz mnie za co przepraszać ... - zaczął
- Nie przerywaj mi.!! - powiedziałam a oni znowu wybuchli śmiechem tylko tym razem wszyscy. - Niee no w tym kraju nie da się żyć. - powiedziałam wkurzona i usiadłam.
- Ojj no Lily nie gniewaj się - powiedział razem z Olivią podchodząc do mnie i przytulając do siebie.
- Free Hugs.? - spytał cwaniacko jakiś debil. Tiaa zapewne jeden z tych typków z 1D. Kurde oni stali się częścią życia Olivi. A z kolei jeżeli jej to moim też. Będę musiała ich widzieć codziennie. -,- Masakraa

Oczami Nicole.

Siedziałam koło Niall'a. Jarałam się zapachem jego perfum.
-Ładnie wyglądasz.- powiedział uśmiechając się a ja spaliłam buraka.
- Dziękuję.- powiedziałam zawstydzona.
- Zaraz będzie ta kategoria w , której zostałyście nominowane.
- Taak. Piosenka roku. Pewnie wygra Carly z tym całym "Caaal mee maybeee"- zanuciłam, a Niall się zaśmiał.
- Eee tam gadasz głupoty macie szanse na wygraną. Nagrałyście wiele fajnych piosenek.
- Taa.? A skąd wiesz.?
- Bo...ciągle ich słucham. Jestem waszym wiernym fanem - powiedział zawstydzony.
- Próbujesz się podlizać.?- spytałam śmiejąc sie.
- Nie serio mówię.
- A to się cieszę.
- A teraz nagrodę w kategorii "Najlepsza Piosenka" wręczął Taylor Lautner oraz Robert Pattinson.
- O EM DŻI. Nicole.! Ciacha wręczają nagrodę - powiedziała Lily a wszyscy się na nią spojrzeli.
- No nie wiem nie wiem. Mojego uroku osobistego nikt nie pobije - powiedział do niej cwaniacko Harry.
- Tak tak. Ładna pogoda. - powiedziała nawet na niego nie patrząc.
- A nominowani są :
Carly Rea Jepsen "Call me maybe"
Justin Bieber "Boyfriend"
The Crush "What the hell"
Maroon 5 "Payphone" ft. Wiz Khalifa
Rihanna "Were have you been"
A nagroda ląduje do ...-w tym momencie złapałyśmy się za ręce- Zespołu The Crush !- krzykneli razem chłopcy a my wstałyśmy z miejsc i się przytuliłyśmy.
- Dawać mojego Lautnera -powiedziała Lily i ruszyła w stronę sceny a my za nią.
Po drodze przytulałyśmy się z fanami. Poszłyśmy na scenę przytuliliśmy się z chłopakami <Lily pierwsza of kors>
- Mówisz?- szepneła Liv.
- A mam inne wyjście , tamta jest za bardzo zajęta.- powiedziała wskazując na Lily i chłopaków.
- A więc. Chciałybyśmy bardzo podziękować naszym Crushers'om za wsparcie w każdym momencie i tym lepszym i tym gorszym. Dziękujemy że byliście jesteście i miejmy nadzieję na zawsze zostaniecie.
- Chciałyśmy także z tego miejsca - wzięła ode mnie mikrofon Lily. - podziękować ludziom którzy z nami pracują a także mojemu wójkowi a za razem menagerowi. Daniel Collins, jesteś naszym mistrzem. We will always love you.

***


Galę zamknął nasz występ z piosenką Va Va Voom. Świetnie czułyśmy się na scenie. Noc była nie zapomniana. Szczęśliwa Olivia z Joshem. <Oczywiście jutro o tym będzie huczeć we wszystkich tabloidach ale dobraaa tam>, Ja i te rozmowy z Niallem przez całą galę oraz obraz który rozśmieszał mnie najbardziej. Podrywający Harry Lily oraz to że ona go strasznie olewa.

________________
Dziękujemy za JEDEN komentarz. Naprawdę wzruszyłyśmy sie.<3
To takie budujące że tyle osób nas czyta...
Do nastepnego.:**
15.10.2012 o godz. 19:12
Oczamy Olivii


[Ja]
This is more than a typical kind of thing
Felt the jones in my bones where you were touching me, oh oh
Didn't want to take it slow.

[Lily]
In a daze, going crazed, I can barely think
You're replaying in my brain, find it hard to sleep, oh oh
Waiting for my phone to blow.

[Nicole]
Now I'm here in a sticky situation
Got a little trouble, yup and now i'm pacing
Five minutes, ten minutes, now it's been an hour
Don't wanna think too hard, but i'm sour

Oh oh, I can't seem to let you go


[Razem]
See i've been waiting all day
For you to call me baby
So let's get up, let's get on it
Don't you leave me brokenhearted tonight
Come on, that's right
Honest baby i'll do
Anything you want to
So can we finish what we started
Don't you leave me broken hearted tonight
Come on, that's right, cheerio

[Nicole]
What's the time, such a crime
Not a single word, sipping on that patron
Just to call my nerves, oh oh
Poppin' bottles by the phone
Oh yeah


[Ja]
Had me up, had me down, turned me inside out
That's enough, call me up
Baby I'm in doubt, oh oh
I don't even think you know, no no


[Razem]
See i've been waiting all day
For you to call me baby
So let's get up, let's get on it
Don't you leave me brokenhearted tonight
Come on, that's right
Honest baby i'll do
Anything you want to
So can we finish what we started
Don't you leave me brokenhearted tonight
Come on, that's right, cheerio


[Lily]
Anything you wanna do, i'll be on it too
Everything you said is like gold with a view
Business in the front, party in the back
Maybe I was wrong, was the outfit really wack?
This kinda thing doesn't happen usually
I'm on the opposite side of it, truthfully
I know you want it so come and get it, cheerio


[Razem]
See i've been waiting all day
For you to call me baby
So let's get up, let's get on it
Don't you leave me brokenhearted tonight
Honest baby i'll do
Anything you want to
So can we finish what we started
Don't you leave me brokenhearted tonight
Come on, that's right, cheerio

When you gonna call
Don't leave me brokenhearted
I've been waiting up
Let's finish what we started, oh oh
I can't seem to let you go
Come on, that's right, cheerio.


- No dziewczyny. Byłyście niesamowite - powiedział Daniel klaskając.
- Dziękujemy waćpanie. - odpowiedziała schodząc ze sceny Nicole. - Dobra zróbmy przerwę bo jestem strasznie głodna.
- Czy ty kiedykolwiek nie byłaś głodna.? - wtrąciła z sarkazmem Lily.
- Ociekasz wredotą. - uspokoiłam ją.
- Oj tam oj tam. - zaśmiała się- ja się tylko droczę.
- Dziewczyny , dzisiaj idę się spotkać z kumplami z liceum.-oznajmił nam Daniel.
- Ty chodziłeś do liceum.? - spytała głupio Nicole.
- Taa chyba uczęszczał do High School Musical. - powiedziała Lily a my cisnęłyśmy zwałe. - ale zara zara. Czy ty powiedziałeś Z KUMPLAMI.? To ty jakiś masz.? - dokończyła a my już nie mogłyśmy wytrzymać i posikałyśmy się ze śmiechu.
- Hahaha - powiedział z nutką ironii. - bardzo śmieszne. No po prostu boki zrywać. Koń by się uśmiał.
- Nadal tu jesteś.? - spytała Lily a my znowu wybuchnęłyśmy niepohamowanym śmiechem.
- Dobraa, żarty na bok. - uspokoiłam ich widząc minę Daniela. - Dziewczyny chodźcie coś zjeść a Daniel niech idzie już na te swoje SPOTKANIE.
- Ok - powiedziała Lily wstając z podłogi.
- Chce być z wami cały czas w kontakcie, więc miejcie włączone telefony.
- Dobrze papo. - odpowiedziała Nicole.


Oczamy Nicole

Właśnie idziemy przez słoneczne ulice L.A , w którym jesteśmy od dwóch dni. Jutro wielki dzień nasze pierwsze rozdanie nagród , a dzisiaj idziemy się wyszaleć.
-Ciekawe co to za koledzy Daniela...-zaczeła rozmyślać Olivia.
- Ło Panie pewnie jaceś kłoledzy ze Wsi , która zwie się Wisconsin.- zażartowała Lily , a ludzie przechodzący obok spojrzeli się na nią jak na idiotkę.
- Dobra gdzie idziemy? - spytałam się.
- Może najpierw pójdziemy coś przekąsić... - zaczęła Oliwvia.
- A potem pójdziemy do klubu na dęsing - dokończyła Lily.
- Hmm, brzmi dość kusząco. A więc będziemy musiały iść hotelu zmienić fatałaszki.
- Dobra, pójdziemy gdzie tylko będziecie chciały, ale błagam was, chodźmy do cholery coś zjeść. - powiedziałam lekko zdenrwowana.
- Matko, to nazywa się forever hungry - skwitowała Lily.
A więc jak powiedziałyśmy tak i zrobiłyśmy. Błądziłyśmy po mieście szukając dobrego miejsca aby coś przekąsić. Oczywiście nie odbyło się bez fanów. Gdy ich mijałyśmy chcieli aby zrobić z nimi zdjęcia i dać im autografy. Kocham ich...ale jestem głodna. Wow, nagle moim oczom ukazało się Nandos. Nie mogłam się powstrzymać i zaciągnęłam tam dziewczyny. To moja ulubiona jadłodajnia jak to mówi Lily.
-To ja idę zająć stolik.- powiedziała Liv.

Oczami Olivii

Jak powiedziałam tak zrobiłam. Wszystko byłoby dobrze gdyby jakiś idiota na mnie nie wpadł. Normalnie bym się nie zdenerwowała ale ten kolo oblał moją ulubioną bluzkę jogurtem. No przynajmniej miał choć odrobinę kultury i pomógł mi wstać. Gdy się podniosłam zatopiłam się w jego pięknych oczach. Liv wróć na ziemię, ty masz chłopaka.
- Hej, bardzo mi przykro. Zazwyczaj jak zaczepiam ładne dziewczyny to nie w ten sposób. Uwierz. - powiedział a ja spaliłam buraka. - tak w ogóle jestem Josh Devine. O matko. Czy ty przypadkiem nie jesteś Olivia Andrews z tego słynnego zespołu The Crush.?
- Emm, tak. To ja. - usłyszałam chrząknięcie Nicole - A to jest reszta zespołu. Nicole i Lily. - Josh podał im rękę i posłał jeden ze swoich uroczych uśmiechów.
- Sory że tak prosto z mostu ale ty też mi kogoś przypominasz - powiedziała Lily.
- Jestem perkusistą w zespole One Direction.
- Dobra miło mi, ja spadam - powiedziała z sarkazmem Lily i odeszła do kasy aby coś zamówić.
- Nie przejmuj się nią. Ona po prostu nie cierpi tego zespołu. - wyjaśniła Nicole.
Widać było że chłopak się speszył.
- Ja go oczywiście uwilebiam - zainterweniowałam po czym chłopak obdarzył mnie cudnym uśmiechem.
- Niezmiernie mnie to cieszy.
- Może się do nas przysiądziesz.?- zaproponowała Nicole.
- Wasza koleżanka nie będzie miała nic przeciwko.?
- No jasne że nie - powiedziałam ze sztucznym uśmiechem. A właśnie wiedziałam jak będzie. Lily na pewno coś zaCZNIE do niego gadać nie miłego. Już widać to po jej spojrzeniu. Dlaczego ona wgl. nie lubi tego całego One Direction.?


Oczamy Lily.
Nosz Ku**a mać. Musiał z nami usiąść. Nienawidzę One Direction. Dziewczyny się dziwią czemu. Ja wiem czemu. Może kiedyś im powiem. Może...
Cały czas w ogóle nie słuchałam o czym gadał wraz z dziewczynami. Po prostu założyłam słuchawki i zajadałam się zamówioną kanapką. No i przesiedzieliśmy tak całe półtorej godziny.

Dwie godziny później.
Jesteśmy już w hotelu. Nasz pokój wygląda jak po przejściu huraganu szykujemy się na imprezę.
- Dziewczyny!!- usłyszałam krzyk Nicole.- która? - spytała się trzymając w rękach dwie sukienki.
- Ta którą trzymasz w prawej. - powiedziałam , a ona pobiegła do łazienki i tyle ją widziałam. Ja założyłam sukienkę pierwszą z brzega. Dołożyłam po prostu do tego nieziemskie buty, kolczyki i naszyjnik.

Oczami Nicole

Stałam przed lustrem , patrząc na swoje odbicie.
`Znowu to samo.-pomyślałam sobie. A o co mi chodziło.? Znowu dyskoteka na którą idę tylko dlatego , ponieważ nie chcę zostawać sama w hotelu. Zawsze jak wychodzimy do klubów to jest tak : Lily + Chłopcy , Liv + Chłopcy , Nicole + Bar . A dlaczego.? Bo Lily nie boi się zagadać do chłopaka , Liv ma spore powodzenie mimo że ma chłopka , a ja? A ja się wszystkiego boje , może to na skutek wszystkich nie udanych związków? Nie mam pojęcia. Dobra dość użalania się nad sobą. Pewnym krokiem wyszłam z łazienki.
-Wow. Dziewczyno wyglądasz ślicznie.- powiedziała Olivia a ja posłałam jej ciepły uśmiech.
- Dziękuję. Wy też wglądacie niczego sobie.
- Dobra nie gadamy. Idziemy!- Powiedziała Lily i skierowałyśmy się do wyjścia. Droga do klubu minęła nam szybko , całą drogą się śmiałyśmy. Podczas drogi, poprosiłyśmy taksówkarza aby włączył radio. Akurat leciał kawałek Sidney Samson - Riverside. Z samochodu wydobywał się potężny bas : Umc Umc Umc. Dobra koniec żartów. Podjechałyśmy pod klub a Lily wychodząc z samochodu o mało się nie wykopyciła. Całe szczęście złapałyśmy ją a ona tylko zaklinała krawężnik. Rzucała teksty typu. "Hmm, zacna próba zabójstwa chodniku. Zapraszam cię do mojego gangu" albo "Kto go tu postawił.?" Gdy weszłyśmy do klubu,roiło się od nachlanych i napalonych oraz niewyżytych seksualnie goryli.
- Eeej dziewczyny ja się trochę boje. Możemy zawsze znaleźć inny klub. - zaczęłam
- Właśnie - potwierdziła Liv. - Ten nie jest jedynym w tym mieście.
- Oj dziewczyny przestańcie. Nikt was nie dotknie. A jeżeli to zrobi, to wtedy pozna moc moich pięści.
- Wow, Kick strach się bać. - powiedział ktoś za nami. To był Josh.


Oczami Lily.

- Śmiałyyy małyyy - zaczął śpiewać cienkim głosikiem ten korniszon.
- Josh, błagam chce dożyć ślubu moich dzieci. Nie śpiewaj więcej. - rzuciłam.
- Ahh, Lily. Jak zawsze jesteś miła. - powiedział ze sztucznym uśmiechem. - skoro nie życzysz sobie mojego towarzystwa to na razie. Chodź Olivia. Zatańczymy. - złapał ją za ręke i pociągną w głąb sali.
- No to łaaadnie się dzieje. Miałyśmy razem spędzić ten wieczór. A tu nagle zjawia się jakiś homo nie wiadomo i psuje wszystko - wyżaliłam się Nicole.
- Oj tam oj tam. Chodź do baru. Napijemy się czegoś.
No dobra, przekonała mnie. Po pięciu minutach siędziałyśmy przy barze i zamówiłyśmy po drinku. Oczywiście u mnie zaczęło się drinkiem, ale skończyło się na wódce. Tak tak. Skończyło. Ale to chwilowo.

Oczami Nicole.^^


Nie mogę uwierzyć w to że Lily po tylu dawkach alkoholu nadal jest trzeźwa. Ja trzymałam umiar , bo jestem słaba w piciu , a poza tym ktoś rozsądny w tym zespole musi być.
Nagle do Lily podszedł jakiś chłopak z lokami. Kurde, wygląda mi znajomo.
W pewnym momencie poczułam zapach perfum zupełnie takich samych jak używał Cole - mój były. Byłam z nim 3 lata.
- Hej mała. Może postawić ci drinka.? - spytał lokowaty Lily.
Moja przyjaciółka pełna zażenowania odwróciła się do niego.
- Słuchaj. Mała to może być twoja pała a ja mogę być tylko niska. A po drugie nie szukam sponsora więc asta la vista bejbe. - i poszła w stronę parkietu.
- Hymm... wyglądasz mi znajomo - powiedział ktoś kto stał obok mnie. To chyba ten z 1D Niall Horan.- Czy ty przypadkiem nie jesteś Nicole Harris z The Crush.?
-Tak Niall to ja.- powiedziałam z uśmiechem.
- Czyli jednak mnie poznałaś.-powiedział śmiejąc się.
- Trudno było nie poznać- powiedziałam do niego i również się zaśmiałam.
- Miło mi cię w końcu poznać- powiedział i podał mi rękę którą uścisnęłam.
- Mi również.
- A tamta nie miła też była z twojego zespołu.? - spytał Loczek.
- Lily.? Oj tak. Ale nie przejmuj się ona już taka jest.
- Hmm.? Lubię ostre dziewczyny - powiedział cwaniacko i ruszył w stronę parkietu gdzie była moja przyjaciółka Lily.
- Świetnie rapujesz w waszej nowej piosence Brokenhearted. - powiedział blondas przerywając ciszę między nami.
- A dziękuje bardzo. A ty masz bardzo fajny akcent. Jesteś
Irlandczykiem prawda.?
-Tak. I również dziękuję. A skąd wiesz że irlandzki .?
- Mój tata też mówił z akcentem irlandzkim. Właśnie z tamtąd pochodził.
- Mówił.?
- Emm, no tak. Mój tata nie żyje. - powiedziałam a na samą myśl o nim zebrało mi się na płacz.
- Ejj nie rozklejaj się. Nie możesz płakać. Musisz wiedzieć że cały czas on jest przy tobie i kiedyś się na pewno spotkacie. Może się przewietrzymy.?
- Myślę że dobrze mi to zrobi.
Wyszliśmy z klubu i poszliśmy w kierunku plaży.
- Opowiedz mi coś o swoim tacie.- poprosił mnie Niall.
- Nie lubię o tym rozmawiać , ponieważ wracają wspomnienia , które już nigdy nie wrócą. Ale dobrze. To właśnie mu zawdzięczam to że śpiewam i jestem tutaj.
- A w jaki sposób zmarł.? - spytał - Przepraszam, jeśli nie chcesz odpowiadać to nie musisz.
- Sorry , ale chyba dziewczyny mnie szukają , więc będzie lepiej jak już wrócę. - powiedziałam i ruszyłam w stronę klubu.
- Mam nadzieję , że jeszcze się spotkamy...
-Ja też mam taką nadzieję...
- O bym zapomniał... dała byś mi swój numer telefonu.? - zdziwiło mnie to pytanie. - byśmy byli cały czas w kontakcie - dodał szybko i posłał mi uroczy uśmiech.
- Jasne. - powiedziałam i zapisałam mu mój numer.
- Zadzwonię...-krzykną odchodząc.

__________________________________________Czytaj!____

Przepraszamy że tak długo no ale rok szkolny się zaczął i tak bywa. Mamy nadzieję że następny będzie dodany szybciej.:)

Rozdział dedykowany dla : directionerka4ever
Tagi: Umc Umc Umc
04.10.2012 o godz. 19:32
Próby, próby, próby...nasze codzienne zajęcia. No zdarza się czasem też wywiad albo sesja zdjęciowa. Tak to my. Zespół The Crush. Na listach przebojów jesteśmy na 2 miejscu. Zaraz po One Direction... Nie wiem dlaczego ale Lily ich nienawidzi. Mówi że to banda pedałków oraz podrób Justina Biebera. Ja tam nic do nich nie mam. Z resztą Olivia też. Dobraa..nie mówiąc już o tym całym 1D, chciałabym przypomnieć że jutro wraz z zespołem jedziemy do LA na rozdanie nagród VMA 2012. To takie ekscytujące. Zostałyśmy nominowane do dwóch kategorii. "Piosenka Roku" i "Zespół Roku"
- i kto wygra tę drugą kategorię.? - powiedziała z sarkazmem Lily. - no pewnie że nie my, bo zgarną ją te całe ONE DIRECTION!!
- no mają talent to pewnie że wygrają - powiedziała Olivia.
- idę się zrzucić z mostu.
- pierdolenie o Chopinie. Błagam zmieńcie dilera. - skończyłam spór. - W tym roku nagrałyśmy świetną piosenkę, więc jest szansa że wygramy. Po za tym mamy wspaniałych fanów.
- The Crusher's rządzą. - krzyknęła Lily.
- Dobra dziewczyny, bierzcie się do roboty - powiedział Daniel przypominając nam że jesteśmy w studiu nagraniowym. A no tak. Ostatnie poprawki piosenki.
Don't talk to me

(Olivia)

In control
thats where Im gonna stay
it's my show
I will run this my way
if you think you know
reconcider baby
understand what i say cos

you keep it up but I am stronger
I've had enough nomore nolonger

(RAZEM)

So when you think you know
the way to go I'm better
you underestimate me
I am not a fool for you
and now you're thinking-saying we'll get back together
don't talk to me
I'm done with you

(Nicole-ja *.*)

For a while
I was broken cos you
and your smile
had me choking
but you forgot that I
I will always pull through
I came back and left you behind

you rush the run but I am patient
the game is on don't keep us waiting

(RAZEM)

So when you think you know
the way to go- I'm better
you underestimate me
I am not a fool for you
and now your thinking- saying we'll get back together
don't talk to me
I'm done with you

(Lily)

And when I'm going through the things you've said and done so far
I still don't understand
you had the upper hand
and now you want me to rethink the things we said
don't talk to me
don't talk to me

so when you think you know
oooh ooh
you underestimate me
I am not a fool for you

(RAZEM)

so when you think you know
the way to go- I'm better
you underestimate me
I am not a fool for you
and now youre thinking
saying we'll get back together
don't talk to me
I'm done with you...
Tagi: Prolog
29.08.2012 o godz. 19:38
Nicole Harris - 18-latka pochodząca z Londynu. Jej tata zmarł gdy miała 12 lat i resztę spędziła z mamą Christiną i bratem Alanem. Od 2 lat jest w zespole The Crush. Śpiewa i gra na fortepianie. Z charakteru jest miła, i pomocna ale jeżeli ktoś jej zajdzie za skórę, potrafi pokazać na co ją stać.


Lily Colins - To zbuntowana 18-latka. Wychowywał ją wujek - Daniel Colins który jest sławnym producentem muzycznym a zarazem menagerem zespołu The Crush w którym gra Lily. Dziewczyna w zespole gra na gitarze elektrycznej i śpiewa.Nigdy nie poznała swoich rodziców bo gdy miała zaledwie rok oni ją zostawili.


Olivia Andrews - miła, sympatyczna, kochana, nieśmiała 18-latka. Jej związek przeżywa kryzys. Jej rodzice mają własny hotel. W zespole The Crush przeważnie ona wymyśla większość piosenek. W tym zespole jest ona Frontmenką.

W opowiadaniu pojawi się także, nie kto inny a One Direction.
-one-direction-27902917-594-399.jpg
Tagi: Bohaterowie
29.08.2012 o godz. 19:06
thecrush
The Crush
Skąd: Anglia, Londyn
O mnie: Siema biczys. Będziemy pisać tu opowiadanie o pięciu bogach*__* Mamy nadzieję że wam się spodoba ;P
statystyki